czwartek, 19 czerwca 2014

Rozdział 19

 Rozdział jest dzień wcześniej, ponieważ przekroczyliście granicę komentarzy XD
Rodzina Lynch - Ross -
Jestem genialny! Kiedy się obudziłem do głowy wpadł mi cudowny pomysł. Wiem, że Lau ma wątpliwości. Postanowię to zmienić. Szybko podniosłem się z łóżka i usiadłem przy moim laptopie. W wyszukiwarce wystukałem takie hasło "miejsce na romantyczną wieczór". Wszystkie pomysły kierowane były albo na pikniki albo jakieś oklepane miejsca. Postanowiłem zaszaleć. Napisałem więc do brunetki.
-Hey. Mam nadzieję, że cię nie obudziłem. Chciałbym pokazać Ci pewne miejsce. Masz czas? - Co ja piszę, nie mam pomysłu na żadne miejsce. Ale wiem jedno, w ciągu najbliższych dwóch dni będzie moja.
-Yyy...hey. No mam, a co to za miejsce? - tego pytania obawiałem się najbardziej
-Niespodzianka... zobaczysz na miejscu. Będę po ciebie o 16:00. Weź jak możesz ciepłe ubranie i podręczną kosmetyczkę - napisałem tak na wszelki wypadek, w końcu nie wiem gdzie się będziemy znajdować. Chociaż w sumie, jakby ubrała cienki strój to mógłbym ją tulić całą noc i wytłumaczyć się, że nie chce aby była chora. Ale trudno, już wysłane

http://static.faslook.com/cache/f9/26/f926548378523283c0cd1fa853e6178c.pngCzas minął bardzo szybko, w razie czego wrzuciłem do bagażnika namiot, jedzenie, koce i tego typu rzeczy. Gotowy podjechałem pod dom brunetki, chwilę później wyszła z domu. Trochę nieśmiale ale jednak wyszła. Chyba moja ... niezbyt zrozumiałą zdanie "ubierz się ciepło" dla mnie to lepiej. Ale dla niej...nie . Miała na sobie lekki żółty sweterek i ciemne spodnie.
-Hey Lau - powiedziałem wychodząc z pojazdu. Na przywitanie delikatnie pocałowałem ją w policzek
-Jedziemy? 
-Tak... - otworzyłem jej drzwi jak prawdziwy dżentelmen.  
-Ross tak właściwie to jedziemy już ponad 2 godziny. Kiedy dojedziemy? - zapytała nagle
-Yyy... za 5 minut będziemy na celu - może gdzieś trafimy 
-Okey
-O patrz jesteśmy na miejscu... chodź za mną - poszedłem z dziewczyną w las. Chyba mam wielkie szczęście, udało mi się znaleźć doskonale miejsce na biwak. Jakby było mi mało biwaku z moim braćmi. Ale z Laurusią to co innego, z nią mógłbym mieszkać nawet w lesie na zawsze. Dotarliśmy na cudowną polanę.
-tutaj się rozbijemy 
-Co? - Laura chyba nie spodziewałą się, że pojedziemy w takie miejsce.
http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/205175_lato_las_polana_przebijajace_swiatlo.jpg
-Za chwilę kochanie wrócę, idę po rzeczy - byłą zbyt przejęta sytuacją, że nawet nie zwróciła uwagi na moje słowa. Wróciłem jak najszybciej się dało.
Dziewczyna dalej stała  w tym miejscu co ją zostawiłem, dalej nie rozumiała sytuacji w której się znajduje
-Nie przeszkadzało mi to zbytnio

Rodzina Lynch - Rydel - 
-Rocky, Riker - zawołałam moich braci
-Taak? - zjawili się obaj blisko mnie
-Nie widzieliście czasami Rossa? 
-Od kilku godzin nie i to jest właśnie dziwne. Kontaktował się ktoś z Laurą? - obaj pokiwali głowami na "nie"
-Rydel czytałaś tą kartkę? - usłyszałam głos Ella który właśnie wszedl do domu.
-Jaką kartkę? - zapytałam zaciekawiona 
-Ta na drzwiach do domu - powiedział dając mi kartkę do rąk. Jej treść brzmiała tak: 

"Droga rodzinko, postanowiłem odpocząć od całego hałasu, a także wszystko sobie przemyśleć. Powinienem wrócić za kilka dni. Nie dzwońcie do mnie, ponieważ i tak nie zabrałem telefonu. Nie będę sam. Laura będzie mi towarzyszyć. 
~Kocham Was, wasz brat Ross" 

Rodzina Marano - Laura - 
Siedzimy właśnie przy ognisku. Mimo iż jest ogień, jest bardzo zimno. A przynajmniej ja mam takie wrażenie. Po Rossie tego nie widać. Musiałam to w końcu powiedzieć
-Ross?
-Tak - skierował wzrok na mnie
-Zimno mi
-Lau... mogłaś mi wcześniej powiedzieć. Chodź tu do mnie - chłopak rozłożył szeroko ramiona. Od razu się w nie mocno wtuliłam. Było czuć jego cudowne perfumy. 
-W samochodzie mam bluzę, przynieś Ci? 
-Pokiwałam twierdząco głową, dalej wpatrując się w ogień
-Za chwilę wracam - powiedział całując mnie w sam czubek nosa. Dziwne zachowanie nawet jak na niego. 

Rodzina Lynch - Ross - 
Wróciłem po jakimś czasie z bluzą w ręku. Dziewczyna od razu rzuciła mi się na szyję i namiętnie pocałowała. W jednej chwili zapomniałem o wszystkim. Liczyła się tylko ona. 
-Ross... proszę nie zostawiaj mnie nigdy samej. Tu jest strasznie
-Nie zostawię ... obiecuję - powiedziałem i jeszcze raz pocałowałem ją w usta.
-A teraz proszę, załóż to - nałożyłem na nią przedmiot który właśnie przyniosłem. 
-Rossy...
-Tak wiem, chodź tu do mnie - dziewczyna od razu do mnie podeszła. Lecz nie spodziewała się co zrobię. Kiedy już miała usiąść koło mnie pociągłem ją i wylądowała u mnie na kolanach. 
Dodatkowo mocno ją przytuliłem. Siedzieliśmy tak przez jakiś czas. Po jakimś czasie dziewczyna usnęła w moich ramionach. Zaniosłem więc ją do naszego namiotu. Jestem geniuszem, zabrałem najmniejszy namiot jaki był w domu. Ale trudno, jakoś się tutaj zmieścimy. Położyłem ją delikatnie i przykryłem kocykiem. Sam wskoczyłem obok niej. Przed snem objąłem ją jeszcze w pasie i mocniej do siebie przysunąłem. O takiej chwili marzyłem. 
-Kocham Cię - wyszeptałem, całując ją w szyję
-Ja cibie też - wymruczała sennie. Zmęczony także usnąłem. A ona w moich objęciach

------------------
Hey, dużo osób chciało aby powstała Raura.
Więc jest, mamy do was takie pytanie.
Czy wprowadzić Maię Mitchell, która będzie rywalizowała o względy Rossa czy nie? 

13 komentarzy:

  1. Ojej jaki romantyczny *,* jak słodko Ross taki słodziak a Laura taka maleńka omomo <33 :") -Paulina

    OdpowiedzUsuń
  2. Romantycznie ^^ Fajnie fajnie ^^ No możesz wprowadzić Maię, albo jakąś inną dziewczynę : > będzie zamieszanie ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprowadź Maię ale jak będzie Raura:D
    Cudo

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnej Maii,NIE
    A tak to rozdział suuuuper;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże jak ja tego bloga kocham <3
    Nie wprowadzaj Maii.
    Czekam z niecierpliwością na nexta <333

    OdpowiedzUsuń
  6. NIE. Wszędzie jest Maia, ja mam już tego dosyć, proszę nie róbcie tego ;/ ;_;
    Raura! Awwwwww, wiecie, że was kocham? ♥ Słodziaaki ;3
    Czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy wszędzie musi być Maia?
    Nie róbcie mi tego,a co do rozdziałi ,to jest poprostu awesome!!!!:-)
    Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochm tego bloga....
    Rozdzial super czekam na next :-)
    I nie niewprowadzaj Mai.....
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnej Mai NIEEEEEEE

    Cudny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wprowadzaj Mai, jest przecież Kate:)
    Dawajcie szybko next, bo ten rozdziału był zarąbisty:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybko nexta ,super rozfzisl jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wprowadzaj żadnej Mai ani innej dziewczyny! Tak jak jest jest genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wprowadzaj Mai! Już jest Kate.
    Dodawajcie szybkiego nexta!
    To je zaje**ste !

    OdpowiedzUsuń