Kiedy obudziłam się, coś mi nie pasowało. Czułam, że ktoś mnie przytula, a przecież kiedy zasypiałam, leżałam sama w łóżku. Gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam, że to nieświadomy, jeszcze śpiący Riker. Nie chciałam go obudzić, więc delikatnie zaczęłam się wyplątywać z jego ucisku. Jednak było to niemożliwe, bo blondyn zbyt mocno mnie przytulał. Kiedy spróbowałam już po raz ostatni Riker zaczął mruczeć coś pod nosem.
-Poddaje się, Riker wstawaj! Chcę coś zjeść...
-Co??? Ach! Co my tutaj razem robimy?
-No właśnie też się zastanawiam. To chyba ty mi powinieneś to wyjaśnić.
-Wróciliśmy dzisiaj nad ranem, a najwyraźniej kiedy kładłem się do łóżka, nie zauważyłem ciebie. A tak w ogóle to jak się spało?
-Nawet całkiem nieźle. Tylko może lepiej nie mówmy o tym Rossowi, bo wiesz jaki on jest...
-Zgadzam się z tobą. A poza tym to wiesz pewnie, że masz na sobie jego koszulkę?
-Właśnie się zastanawiałam czyja to, bo wczoraj Rydel mi ją pożyczyła, ale byłam przekonana, że to na pewno nie jej, więc chwilę nad tym rozmyślałam... W sumie to mogłam się domyśleć, że to Rossa. To jak idziemy na to śniadanie?
-Tak, ale idź pierwsza, a ja do ciebie dołączę za chwilę, bo Ross już na pewno nie śpi. Więc wiesz...
-Jasne :)
Po chwili zeszłam na śniadanie. Riker miał rację. Ross już dawno nie spał, a w dodatku okazało się, że tylko on znajduje się w kuchni. Jadł jajecznicę w samych bokserkach.
Kiedy weszłam do kuchni Ross bardzo się zdziwił, ale nic nie powiedział. Natomiast było widać, że nie spodziewał się mnie tutaj.
-No hej. - zaczęłam rozmowę. To, że cały czas robi mi takie sceny zazdrości nie oznacza, że przestanę z nim rozmawiać. Aczkolwiek obyłoby się bez tego wszystkiego.
-Myślałem, że nie chcesz ze mną rozmawiać po tym wszystkim co się stało. A tak w ogóle to dziwię się, że tu jesteś, bo wydaje mi się, że jakoś mnie ostatnio unikasz.
-Rydel mnie przekonała, żebym została...
-A tak poza tym to gdzie spałaś?
Kiedy Ross wypowiedział te słowa zupełnie mnie zamurowało. Nie byłam przygotowana na coś takiego.
-O!!! Hej Lau - powiedział Riker, który właśnie przyszedł. Nawet nie wiedział jak mu jestem wdzięczna.
-Hej Riker!
-Nie wiedziałem, że tu jesteś.
Muszę przyznać, że Riker jest naprawdę niezłym aktorem, bo Ross w ogóle nie zorientował się, że spałam w pokoju Rikera.
-To jak gdzie spałaś? - ponowił pytanie Ross, a Riker widząc moje zakłopotanie odpowiedział za mnie.
-W pokoju Rydel.
-A ty Riker skąd to wiesz skoro nawet nie wiedziałeś, że Laura tu jest?
-Eee, bo wczoraj jak wróciliśmy to zajrzałem do Delly. A teraz myślałem, że Laura z samego rana poszła do siebie, ale najwyraźniej się pomyliłem.
Ross już zamilknął, bo chyba nie wiedział co powiedzieć. Dobrze, że Riker się jakoś wykręcił. W sumie to chyba powinnam już iść, bo znowu coś ktoś powie i jeszcze wszystko się wyda.
Przed wyjściem zajrzałam jeszcze do Rydel i opowiedziałam jej całą sytuację. Powiedziała, że będzie trzymać język za zębami i nie powie Rossowi, że wcale nie spałam u niej w pokoju. Trochę mi ulżyło, bo nie chcę, aby Riker miał z tego powodu jakieś problemy. W końcu w sumie to moja wina, bo to ja zostałam u nich na noc. Zresztą w ogóle co ja mówię? Przecież my nic nie robiliśmy... Ale jak wiadomo zazdrość potrafi prowadzić do wszystkiego. Szczególnie w wykonaniu Rossa.
Chłopcy chcieli, abym przed wyjściem zjadła jeszcze u nich śniadanie. W końcu musiałam się zgodzić. Posiedziałam jeszcze z nimi trochę, w końcu zaczęło się ściemniać.( Ps. Jak będzie mało komentarzy to usuniemy lub zawiesimy bloga ~ od aut.) Musiałam wracać już do domu. Kiedy już stałam przy drzwiach Ross zaproponował, że mnie odprowadzi. Początkowo nie chciałam się zgodzić, bo byłam prawie pewna, że będzie mnie wypytywać o wszystko co się zdarzyło podczas jego nieobecności... Ale ponieważ nalegał, w końcu się zgodziłam.
Podczas drogi rozmawialiśmy trochę o biwaku. Ross opowiedział mi o sytuacji z Ellem, jak przez sen wołał Rydel. Opowiadał mi też o tym, jak bardzo za mną tęsknił, jednak postanowiłam, że nic na to nie odpowiem, bo niby co miałabym powiedzieć?
Że ja też za nim tęskniłam? Że może nie powinniśmy być razem, bo to najwyraźniej dla nas za trudne? A może to, że boję się zbliżyć do niego, ponieważ jestem prawie pewna, że znowu mnie zrani.
-Ross nie wiem czy jestem na to gotowa.
-Dobrze, nie musimy się z niczym spieszyć. Ale czy to znaczy, że mi wybaczyłaś?
-Nie Ross. Potrzebuję czasu, by ci wybaczyć. I nie wiem czy będę kiedyś gotowa, aby z tobą chodzić. Wydaje mi się, że nigdy nie była. Po prostu przyjaźń to chyba wszystko czego potrzebujemy, bo nawet nie wiadomo czy to jest prawdziwa miłość z obu stron. Musisz to zrozumieć. Dobra, pogadamy kiedy indziej, papa Ross. - powiedziałam, gdy doszliśmy do mojego domu.
Kiedy weszłam już do swojego domu, zjadłam śniadanie. Następnie wzięłam szybki prysznic i postanowiłam, że zacznę czytać jakąś książkę. Dawno tego nie robiłam. A w zasadzie lubię czytać. Po dwóch godzinach skończyłam ją czytać. Postanowiłam przemyśleć kilka spraw. W końcu świeże powietrze na pewno dobrze mi zrobi. Reszta dnia minęła mi już normalnie, ale kiedy wieczorem kładłam się spać wciąż nie mogłam zapomnieć ani o Rikerze, ani o Rossie. Mam naprawdę wielki problem. Do każdego z nich coś czuję. Do tego dochodzi jeszcze Rocky, który jest chyba mi najbardziej bliski. Zawsze mnie wspiera, stara się pocieszyć. Odkąd tylko pamiętam marzyłam o tym, aby znaleźć takiego chłopaka. Wiem na pewno, że on też coś do mnie czuje. Tylko czy moja miłość jest odwzajemniona? Jeśli tak, to chyba wiem, z którym z nich powinnam się związać...
---------------------------------
No i mamy kolejny rozdział <3
Zapraszamy do komentowania,
bo tak nas motywujecie :)
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz
ooooo, ale Laura ma branie!! ;) Świetny rozdział i nie zawieszaj bloga! Czytam go i będę czytała :) <3
OdpowiedzUsuńDziękujemy, dużo to dla nas znaczy <3
UsuńOOO! Laura czuje coś do Rikera, Rossa i do tego chyba do Rockyego.. Ciekawa jestem którego wybierze.. Świetny! Czekam na nexta!!!!!!
OdpowiedzUsuńA ja wiem kogo wybierze :) Ale nie mogę nic zdradzić :C Zapraszamy na kolejny rozdział :)
UsuńNie zawieszaj tego bloga jest Cudny i pisz dalej
OdpowiedzUsuńDzięki, przemyślę to jeszcze :)
UsuńGenialne!
OdpowiedzUsuńWy jesteście genialne!
Dawać szybko next!
Next już dzisiaj. Dziękujemy :)
UsuńDziękujemy :)
OdpowiedzUsuńSkoro komentarze was motywują...to proszę bardzo super rozdział:) Czekam na kolejne!!!
OdpowiedzUsuńDziękujemy za kom... XD
Usuń