środa, 21 maja 2014

Rozdział 9

Rodzina Marano - Laura -
Wróciłam szybko do domu po tym emocjonującym dniu. Szybko wskoczyłam pod prysznic i przebrałam się w piżamkę. Już miałam się kłaść kiedy usłyszałam dźwięk przychodzącej wiadomości. Nadawcą był Rocky.
- Razem z Rikerem planujemy pokazać Rossowi jak nie należy postępować z tak ślicznymi dziewczynami jak ty. Czy przyłączysz się do naszego planu? :)
- A na czym on ma polegać? 
- Pójdziesz z Rikerem na randkę. Ja w tym czasie spędzę czas z Katy i Emily, aby nie przyszły do Rossa. I postaramy się aby on was zobaczył razem :)
- Mam iść z Rikerem na randkę?
-Lau....proszę! To tylko jeden raz.
-No dobrze. Gdzie i o której?
-Bądź jutro u mnie w domu o 16:30.Ubierz się ładnie. Dziękuje, bez ciebie nie udało by nam się to :) 
Położyłam się spać myśląc o jutrzejszym dniu. 

Rodzina Lynch - Narrator -
Ross nieświadomy o nadchodzących planach także położył się spać. Ten dzień był dla każdego męczący i strasznie długi. Ale następny zapowiadał się całkiem inaczej. 

 Rodzina Marano - Laura - 
Wstałam dzsiaj wcześniej aby przygotować strój do randki z Rikerem. Randka z Rikerem. Jak to dziwnie brzmi. Ciekawe kogo to był pomysł? Pewnie Rika,(Rik- skrót od Rikera ~ od aut.) znając życie Rocky inaczej poszedłby ze mną. Chociaż ...? 
Do spotkania zostało mi jeszcze 10 godzin. Zeszłam na dół zjeść śniadanie. Nagle dostałam wiadomość. Spojrzałam na telefon. Numer nieznany, postanowiłam jednak odczytać.
-Pamiętaj...nasza randka nie kończy się o 20. Zostajesz u mnie na noc. Weź sobie ubranie na jutro, no chyba że chcesz nosić moje. Riker ♥
Bardzo mnie to zaskoczyło. Poszłam do mojego pokoju z zamiarem posprzątania go. W ten sposób czas zaczął szybciej lecieć.

Rodzina Lynch - Ross - 
Dzisiaj w domu jest niezwykła cisza. Rydel wyszła na miasto z Ellem. Riker się szykuje, ale nie chce powiedzieć gdzie idzie i po co? Rocky mu pomaga i w czymś doradza. A Ryland jeszcze śpi. Tak mogłoby być codziennie. Moje rozmyślenia przerwał Riker wpadający do mojego pokoju.
-Jakie są ulubione kwiaty Lau? 
-A po co ci to wiedzieć? - odparłem zły. Nie powinien dowiadywać się rzeczy o mojej Lauruni. 
-A tak sobie, no powiedz. Proszę
-Niech już ci będzie. Tulipany....najlepiej różowe.

-Dzięki bracie - odpowiedział wychodząc z mojego pokoju. 

Dochodziła godzina 16:30. Rocky wyszedł 15 minut temu z domu. A Ryland poszedł do swojego kolegi. Więc zostaliśmy we dwójkę, ja i Riker. Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
-Ross!! Jak możesz to otwórz. To do mnie - krzyczał Rik ze swojego pokoju.
http://static.faslook.com/cache/bd/98/bd981e0b6e7a8273cab142419965cc96.pngPoszedłem otworzyć. Za drzwiami stała moja Laura w pięknej sukience i ślicznym makijażu.
Na jej widok odebrało mi głos. Włosy miała rozpuszczone. Ocucił mnie dopiero jej głos. 
-Ross...!!!
-Tak?! Słucham...zamyśliłem się na chwilę
-Pytałam, czy jest Riker? 
-Po co ci mój brat? - odparłem zaskoczony i jednocześnie zły myślałem, że przyszła do mnie. 

W tej chwili po schodach zbiegł roześmiany Riker z bukietem różowych tulipanów.
-Już jestem Lau... przepraszam, że musiałaś na mnie czekać. 
-Dlaczego Lau przyszła do ciebie? - zdenerwowany zacząłem krzyczeć. Nikt nie będzie odbierał mi mojej dziewczyny, to znaczy przyjaciółki. 
-Idziemy na randkę - odparł mój brat i razem wyszli z domu. 
Jak tylko to usłyszałem myślałem ,że mnie coś pierdolnie (przepraszam za słownictwo ~ od aut.) Muszę zrobić wszystko, aby nie zbliżył się do niej. Ona jest moja!! Moja!!! Tak jak postanowiłem ruszyłem w kierunku w którym udała się moja Laura niestety z moim bratem.   

Rodzina Clark - Katy -
Jakiś czas usłyszałam pukanie do okna. Podeszłam do niego i zobaczyłam rozpromienionego Rockiego. 
-Nie łatwiej wejść oknem? - zaczęłam naszą rozmowę. 
-Sama przyznasz, że zrobiło to na tobie większe wrażenie niż wejście drzwiami. 
-No może trochę, chodź do salonu
Kiedy weszliśmy na kanapie siedziała Emily, Rocky usiadł koło niej. Ja na chwilę wyszłam do łazienki i wracając wepchałam się między nich. 
-Czemu przyszedłeś sam? Gdzie reszta? 
-Ell z Rydel na zakupach, Ryland u kolegi. A reszta to nie wiem.
-Rocky...może pójdziemy po nich?
-Nie!!
-Dlaczego?? - zaczęłam się coraz bardziej zastanawiać dlaczego chłopak woli siedzieć w domu i nie iść po swoich braci
-Yyy....ponieważ po drodze mijamy krzaki.
-A co mają krzaki do nas?? 
-Mogą nas zaatakować. Co w takim razie robimy?

Rodzina Lynch - Rocky -
Dziewczyny bardzo chciały iść na dwór ale zbytnio nie wiedziałem jak je powstrzymać. Mogłem się na tego typu pytania przygotować. Razem z Rikerem postanowiliśmy, że lepiej będzie jeśli nie będziemy opuszczać tego domu. Moglibyśmy się wtedy spotkać i wybuchłaby niepotrzebna kłótnia. Dlaczego Laura jest z Rikerem skoro woli Rossa? Po krótkim myśleniu zaproponowałem abyśmy zagrali w Uno. Na szczęście dziewczyny miały karty. Rozsiedliśmy się wygodnie na podłodze przygotowaliśmy jedzenie, picie i zaczęliśmy grę. Za każdym razem wygrywałem albo ja albo Katy. Po jakimś czasie Emily znudziło się ciągłe przegrywanie i poszła przygotować seans filmowy. Razem z Katy zostaliśmy w jednym pomieszczeniu. Muszę przyznać, że blondynka też jest ładna ale i tak wolę Laurę . Zazdroszczę Rikerowi, że to on z nią poszedł. Ale trudno. Po chwili usłyszałem jej głos mówiący do mnie.
-Rocky...cdn...


Rodzina Lynch - Riker - 
Bardzo mi się podoba "randka" z Laurą. Rocky specjalnie dla nas wybrał miejsce. Kiedy usiedliśmy na ławce, usłyszałem jakiś szmer za nami. Domyśliłem się, że jest to Ross. On nie przepuściłby takiej okazji.
-Laura...Ross tutaj jest- musiałem powiedzieć jej o tym 
-Co w takim razie planowałeś dalej? Jaki plan? 
-To... - zacząłem się zbliżać do brunetki w celu pocałowania jej lecz coś oderwało mnie od niej. Kiedy podniosłem głowę do góry ujrzałem wściekłego Ross'a. 
-Co ty k...a zamierzałeś z nią zrobić? - zaczął krzyczeć, kątem oka dostrzegłem ,że rękę zaciska w pięść. 
-Ross...cdn.... 

------------------------------------------------
Mamy kolejny rozdział ...
Bardzo dziękujemy za wszystkie pozytywne, 
a także negatywne komentarze. Dużo dla nas znaczą. 
Dzięki wam mamy większą motywację
 ♥

10 komentarzy:

  1. Super! Czekam na dalszy rozwój wydarzeń z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super czekam na next ;****!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie, będzie zabawa, będzie się działo xDD
    Czekam na nexta :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubię jak on jest zazdrosny.. :3
    Ja nie mogę, 3 Lynchowie będą walczyć o jedną dziewczynę? XD Mam nadzieję, że to Ross wygra.. I o Lau mi oczywiście chodzi xd
    Czekam na kolejny ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowiesz się tego w następnym rozdziale zapraszam :)

      Usuń
  5. O kurźwa! Ale sie dzieje. Jaki Ross jest zazdrosny ;) o bosze xd dodaj jak najszybciej next bo sie doczekac nie moge
    Pozdrawiam
    ~Julia~
    Ps. Wpadnijcie na mojego drugiego "magicznego" bloga o R5 <5 <5
    i-just-need-one-last-dance.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy skarbie za komentarz, Next już w sobotę :)

      Usuń