sobota, 24 maja 2014

Rozdział 10

Rodzina Lynch -Rocky-

-Rocky...
-Tak? - powiedziałem wciąż zamyślony
-Pytałam jaki film chcesz oglądnąć.
-W sumie to jest mi to obojętne.
Miałem tylko nadzieję, że dziewczyny nie puszczą żadnego romantycznego filmu... Zresztą nie ważne co puszczą. Oby tylko było tego jak najwięcej, żeby nie zobaczyły Rikera i Laury na udawanej randce, bo wolę nie wiedzieć co by się wtedy mogło stać. A tak w ogóle, to nie przemyśleliśmy z Rikerem jednej rzeczy. Co jeśli Ross ich razem znajdzie? Przecież on jest bardzo impulsywny. Nie wiadomo co się może wtedy stać... Może np. rzucić się na Rikera, albo co gorsze na Laurę. Ale nie... Chyba raczej na Rikera.
Z moich rozmyślań wyrwała mnie oczywiście Emily.
-Niezły był ten film, co nie Rocky?
-Tak, no jasne.
-Nigdy nie widziałam lepszego horroru.
-Tak, naprawdę świetny - odpowiedziałem trochę przerażony tym, że rozmyślałem tak długo, że dziewczyny już obejrzały ten film
-Rocky! Nad czym ty tak myślisz, że nie wiesz co się dookoła ciebie dzieje?
-Skąd wiesz? - zapytałem trochę zdziwiony, że brunetka się zorientowała 
-Może dlatego, że nie zdążyliśmy jeszcze obejrzeć tego filmu. Obejrzymy film, ale najpierw chodź się przejść na dwór. Bo jak na ciebie patrzę, to od razu jestem pewna, że świeże powietrze lepiej ci zrobi.
-Nie!!!
-O co ci znowu chodzi? Czemu nie chcesz iść na zewnątrz? - zapytała tym razem Katy
-Ja...

Rodzina Marano - Laura -

-Ross... Możesz wreszcie przestać? Mam tego dosyć!!! Nie wtrącaj się w nie swoje sprawy. Przykro mi, ale już mnie straciłeś. I nie tylko mnie. Obie nas zraniłeś, a na dodatek żadna z nas nie wiedziała o "tej drugiej". Dlaczego ty nadal mi to robisz? Ile razy jeszcze to będziesz mi robił? Nie rozumiem cię, po co ci to? Gdybyś mnie naprawdę kochał to nie zrobiłbyś tego. Więc tak w zasadzie wychodzi na to, że nie kochasz żadnej z nas...
-Ale ja...
-Nie Ross. Chciałabym ci zaufać, ale nie mogę, bo i tak mnie znów zranisz. No i w ogóle po co robisz takie sceny zazdrości? Myślisz, że to ci coś da?
-Przepraszam.
-Ale za co? Pewnie i tak nie wiesz, a takie przeprosiny się dla mnie nie liczą. Wiesz co idę do domu. Przepraszam Riker, ale coś nie do końca wam to wyszło... I od razu mówię, że przejdę się na nogach. SAMA! - powiedziałam i odeszłam od chłopców.

Miałam już tego wszystkiego dosyć. Od razu niezbyt podobał mi się ten plan. No i moje obawy się potwierdziły. Nic nam nie wyszło. Poza tym po prostu nie rozumiem Rossa. Dlaczego robi takie sceny zazdrości? Przecież nie może być aż taki naiwny. Jeśli myśli, że w ten sposób mnie odzyska to się myli. Nie wiem czy jest szansa, abyśmy byli razem. Może tak właśnie ma być. Może nie powinniśmy się nigdy poznać. Tak chyba byłoby dla nas najlepiej. Ciekawe jak wyglądało by moje życie bez Rossa. I jego beze mnie. Jakoś sobie tego nie wyobrażam, chyba za bardzo jestem z nim związana. Może właśnie takie jest nasze przeznaczenie? Sama przyjaźń, ale bez miłości...



Rodzina Clark - Emily - 
-Ja... chciałem pobyć trochę z wami - odpowiedział Rocky
-Nie wiem jak wy, ale ja idę położyć się spać. Zmęczona jestem - powiedziała moja młodsza siostrzyczka i udała się w stronę naszego pokoju.
-Zostaliśmy sami - zaczęłam 
-Tak...która jest godzina? 
-19:00. A coś się stało?
-Obiecałem Rydel, że będę wcześniej w domu. Muszę już iść - odparł smutno brunet podnosząc się. Kiedy doszliśmy do drzwi Rocky nagle odwrócił się w moją stronę jednocześnie wpadając na mnie. 
-Będziesz za mną tęsknił? - zapytałam
Chłopak zamiast odpowiedzieć zbliżył się do mnie i delikatnie pocałował. 
-Myślę, że taka odpowiedź jest o dużo lepsza. 
-Ja też tak uważam. Słodkich snów Rocky
-Słodkich snów Emily

Rodzina Lynch - Ross -
-Widzisz co się stało?!! Dlaczego się z nią umówiłeś?!! -zacząłem krzyczeć na mojego starszego brata.
-Ty nie widzisz co robisz? Raz umawiasz się z Katy ,a innym razem latasz za brunetką. Kto normalny tak robi?! Zauważyłeś jak je obie ranisz?  Jak myślisz co one teraz czują? Szczególnie Laura, wiesz przecież, że nie miała łatwego życia. Ty jej jeszcze dokładasz problemów!!

Oboje zaczęliśmy się na siebie drzeć. Już nie wytrzymałem i przyłożyłem mojemu bratu z pięści w twarz. Riker nie chciał być gorszy więc mi oddał. I tak między nami zaczęła się walka. Mój brat okazał się silniejszy niż ja i z łatwością powalił mnie na ziemię. 
-Następnym razem lepiej uważaj co robisz! - odparł Rik i udał się w kierunku domu. Podniosłem się z ziemi i usiadłem na ławce na której kilkanaście minut siedziała brunetka. Wyjąłem telefon z kieszeni. W szybce zobaczyłem swoje odbicie. Nie wyglądało ono najlepiej. Po jakimś czasie wstałem i udałem się do mojego domu. Kiedy tylko wszedłem usłyszałem krzyk Delly. 

Rodzina Clark - Emily - 
Bardzo podobało mi się dzisiejsze pożegnanie z Rockym. Choć w sumie sama nie wiem co mogę myśleć o tej sytuacji. Poznałam chłopaka kilka dni temu i już się z nim całowałam. Ale zostawmy te rozmyślenia na później, teraz zamierzam iść do pokoju, wykąpać się i wskoczyć do cieplutkiego łóżeczka z nową książką do czytania.
                            ...cdn...


--------------------------
 I mamy kolejny rozdział. 
Czekamy na wasze komentarze. XD
Bardzo was kochamy ♥

10 komentarzy:

  1. Aż łezka mi poleciała XD. Chcę więcej takich rozdziałów! Są supeer! Czekam na nexta! i kiedy on będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam <3 Staramy się pisać jak najlepiej :D
      Next we wtorek :)

      Usuń
  2. Ale się pogmatwało:)
    Rozdział jest zarąbisty!
    Dawaj szybko next!
    Zapraszam do mnie:
    http://na-zawsze-razem-tak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, postaram się wpaść do ciebie słońce :)

      Usuń
  3. Szybko next ;** Miło się czyta w takie wieczory... Uwielbiam twój blog kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, dużo to znaczy dla nas <3 Rozdział 13,a także 14 na pewno cię zaskoczy :)

      Usuń
  4. Super rozdział! Czytałam go w sobotę, ale dopiero teraz mogę dodać kom. Czekam na nexta z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy, zapraszamy <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdział czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  7. Znalazłam dziś tego bloga i bardzo mi się podoba. Ale jedna uwaga: nie ciągnij za długo wątku o niezdecydowanym Rossie. Powinien zdać sobie sprawę kogo kocha a w kim jest zauroczony. Powodzenia w nextach!

    OdpowiedzUsuń